środa, 22 maja 2019

Koło ratunkowe na ten specyficzny czas ;-)

Kochani, z tego co wiem zbliżają się dużymi krokami jakieś wybory, do tego zaczęła się oczyszczać energia kościelna... i jak to zwykle w takim okresie bywa - nastroje są burzliwe - co możemy odczuć ostatnio w pogodzie.
 Wszak jesteśmy częścią Wszechświata w związku z czym otaczająca nas przyroda i zjawiska atmosferyczne niezwykle dokładnie odzwierciedlają nasz ogólnospołeczny stan emocjonalny.

Zatem nawiedzające nas ostatnio gwałtowne burze to nic innego, jak odzwierciedlenie targających nami emocji. Nawiasem mówiąc - zobaczcie jaka to ogromna odpowiedzialność! Tymczasem zupełnie nie zdajemy sobie z niej sprawy i folgujemy swoim frustracjom m.in poprzez obrażanie się, obrażanie innych, zawziętość itp.

Aby wpuścić trochę światła w tę gęstą przestrzeń ;-) postanowiłam podzielić się z Wami dwoma cytatami z tomu 9 "Diagnostyki Karmy" Siergieja Łazariewa (polecam!) i pozostawić je do Waszej refleksji.

"Nienawiść do drugiego człowieka zawsze jest samobójcza, ponieważ na poziomie subtelnym jesteśmy jednością"

"Sprawiedliwość jest jedynie pewnym, sztywnym schematem związków przyczynowo-skutkowych, która po pierwsze zawsze działa na naszą korzyść czyli jest subiektywna, a po drugie nie może być absolutna.
Istnieje przypowieść.
 Pewien człowiek przez 10 lat siedział na górze i cały czas modlił się i zwracał do Boga z jedną tylko prośbą - aby świat był sprawiedliwy. "Czy rzeczywiście tego chcesz?" zapytał Bóg. Człowiek odpowiedział twierdząco. "Dobrze - powiedział Stwórca - w takim razie zaczniemy od ciebie. Przez dziesięć lat siedziałeś na górze, teraz niech góra posiedzi na tobie".

Pięknego czasu nam wszystkim życzę :-) 

środa, 20 marca 2019

20.03.2019 Pełnia w Wadze czyli praca nad związkami :)

Kochani dzisiejszej nocy księżyc się dopełni w znaku Wagi, a ponieważ jest to znak patronujący relacjom międzyludzkim, więc mogliście zauważyć, że od kilku dni wypływają energie związane z tematem związków.
U mnie wypłynęły z mocnym przytupem :-)

Jak pomóc sobie w uzdrowieniu tego co teraz nam się ukazuje?

Poza kontemplacją Sutry Yogi Bhajana, o której mówię na tym krótkim filmiku TUTAJ polecam jeszcze dwie niezwykle proste, ale skuteczne techniki.

Pierwsza pomaga uwolnić energię zakończonych już relacji i polega na tym, aby w procesie medytacji przywołać po kolei wszystkich swoich byłych partnerów. Stanąć z każdym z nich twarzą w twarz i powiedzieć:
"Dziękuję, że byłeś częścią mojego życia. Jako dar na przyszłość zabieram ze sobą tylko to co było między nami dobre i piękne. Ty jesteś wolny i ja jestem wolna. Żegnam Cię z miłością"

Druga pomaga uwolnić emocje związane z obecnym związkiem.
Również w procesie medytacji przywołujemy swojego partnera, patrzymy mu w oczy i sprawdzamy, jakie emocje ten kontakt w nas wywoła. Jeśli pojawi się gniew to pytamy - od kogo po moim rodzie płynie ten gniew? I czekamy na informację. Kiedy informacja przypłynie dziękujemy tej osobie za lekcję, jaką dostałyśmy do przerobienia i głęboko oddychamy pozwalając sobie na uwalnianie gniewu z ciała. Potem sprawdzamy, jaka jeszcze emocja się pojawi i znowu pytamy - od kogo po moim rodzie pochodzi ta emocja?
I tak uwalniamy po kolei warstwę po warstwie, aż poczujemy całkowity spokój...albo przynajmniej większy spokój niż na początku procesu ;-)

Pomyślności!

piątek, 1 marca 2019

Praca z lustrem

Kochani moi, jako, że wiosna się zbliża wielkimi krokami...a wraz z wiosną nabieramy energii na robienie porządków zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych :-) Zatem chciałabym Wam dzisiaj polecić lekturę, która może okazać się bardzo pomocna w otwieraniu się na NOWE.

Mówię tu o książce Louise Hay "Praca z lustrem"





Niewielka ta książeczka zawiera szereg praktycznych, niezwykle prostych, ale jakże skutecznych ćwiczeń do wykonywania każdego dnia. Znajdziemy tu zarówno procesy uwalniania emocji gniewu oraz lęku, procesy uzdrawiania wewnętrznego dziecka, procesy ukierunkowane na wybaczenie, pokochanie siebie, przywrócenie zdrowia własnemu ciału i wiele wiele innych.

Zatem jeśli chcecie wykorzystać najbliższy czas na generalne porządki :-) to polecam gorąco!

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Metoda Odpinania a Zdrowie

Kochani do dzisiejszego wpisu skłoniły mnie coraz częstsze maile o treści - "mam choroby X, Y, Z, ile sesji potrzeba, aby się wyleczyć?"

Dlatego postanowiłam parę kwestii wyjaśnić.

Oczywiście rozumiem skąd się biorą tego typu pytania, wszak sama mam na swojej stronie wymienione obszary życia, na które ma wpływ Metoda Odpinania i kwestie zdrowotne wiodą tam prym, ale ta wyliczanka stanowi pewnego rodzaju uproszczenie.

Zacznijmy od tego, że metod energetycznych nie należy traktować tak, jak wizyty u lekarza czy nawet u bioenergoterapeuty czyli - boli mnie, poproszę jakąś pigułkę, albo o przyłożenie rąk i zabranie ode mnie tego bólu.

Dlaczego?
Ponieważ każde działanie, któremu nie towarzyszy zmiana świadomości (czyli wewnętrzny rozwój) jedynie odsuwa problem w czasie, czyli, owszem, nam się może zrobić lepiej, ale choroba przejdzie na kolejne pokolenie gdyż nie została rozwiązana jej przyczyna.

A przyczyną wszelkich chorób są historie rodowe zapisane w naszej podświadomości w postaci skupisk emocji, które dopływając do ciała odcinają dopływ energii. A dopływają do naszego ciała po to, aby zwrócić naszą uwagę na pewne nierozwiązane kwestie z przeszłości.

Aby mogło dojść do uzdrowienia musimy przyjrzeć się osobom z naszej rodziny, od których przejęliśmy określony wzorzec emocjonalny, pozwolić sobie poczuć płynące od nich energie, ale przede wszystkim - przyjąć z otwartym sercem i zaakceptować wszystkie historie, jakkolwiek by nie były dla nas ciężkie i wszystkich ludzi, zwłaszcza tych, których uważaliśmy za swoich "oprawców". Z każdej takiej historii, od każdego takiego człowieka, płynie dla nas głęboka mądrość, która pozwala nam wzrastać w naszym człowieczeństwie. A właśnie po to zeszliśmy tutaj na Ziemię.

 I to jest celem Metody Odpinania - wzrastanie naszej samoświadomości, wzrastanie naszej Miłości i wewnętrznego Światła, dojrzewanie do bycia duchową istotą w fizycznym ciele.
 Ozdrowienie stanowi jedynie efekt uboczny tego procesu wzrastania.

Wiem, że myląca bywa sama nazwa  - Metoda Odpinania -  gdyż kojarzy się ona właśnie z zabieraniem czegoś czego nie chcemy, a tymczasem proces polega bardziej na przyjmowaniu i integrowaniu ze sobą wszystkiego co składa się na naszą bogatą, duchową istotę.
W ten sposób odzyskujemy naszą MOC.
Słowo "Odpinanie" tutaj bardziej odnosi się do kwestii technicznej czyli - akceptując określone energie odpinamy je z obszaru naszej podświadomości i integrujemy je z nami, dzięki czemu zamiast nas osłabiać mogą nas wzmocnić.

Dlatego właśnie kochani nie ma sensu pytanie - ile sesji mnie wyleczy? Bo uzdrowienie jedynie towarzyszy naszemu wzrostowi, a wzrost samoświadomości zależy od gotowości do spojrzenia na wszystko, z czym do tej pory walczyliśmy, z miłością i zrozumieniem. I jest to kwestia bardzo osobista :-)

Sama nadal codziennie robię swoje procesy, gdyż nie ma granicy w rozwoju naszej samoświadomości. Osobiście traktuję to jako moją życiową podróż :-)

Do zobaczenia na szlaku ;-)








wtorek, 21 sierpnia 2018

Sesje odpinania

Kochani, jak część z Was zapewne wie, przywitaliśmy nowego członka rodziny :-) i w związku z tym byłam przez dłuższy czas niedostępna.
Mam teraz dla Was dwie dobre informacje :-)
Po pierwsze można się już do mnie zapisywać na sesje, które obecnie odbywają się w bardzo wspierającym energetycznie miejscu w Poddębiu pod Warszawą (szczegóły w zakładce kontakt). A po drugie - osoby, które chciałyby w weekendy przyjechać z osobą towarzyszącą (koleżanką, mężem, mamą) i odbyć sesję w tym samym czasie -  będą miały teraz taką możliwość ponieważ mamy do dyspozycji drugiego, certyfikowanego trenera odpinania, w postaci mojego mężą Artura.
Do Artura zapraszam również wszystkie osoby, które mają problemy z "czuciem" gdyż jest on specjalistą w tym temacie, oraz każdego kto chciałby doświadczyć procesu odpinania w męskim wydaniu :-)
Zapisy na maila karina.jekimow@gmail.com (w tytule proszę jedynie podać czy do mnie czy do Artura)
Do zobaczenia!

piątek, 30 marca 2018

Pełnia księżyca 31.03.2018r Blue Moon

Kochani moi, jeśli ktoś jest właśnie na etapie przepracowywania wzorców związanych z relacjami damsko-męskimi to jutrzejsza pełnia księżyca bardzo go w tym wesprze - poprzez wydobycie na powierzchnię wszystkiego co w tym temacie głęboko zakopane w podświadomości.

Dzieje się tak dlatego, że obecna pełnia przypada na znak Wagi, który jest energią żeńską, podczas gdy słońce przebywa obecnie w znaku męskiego Barana. Ta polaryzacja w przestrzeni astrologiczno-astronomicznej :-) obudzi również polaryzację w głębi każdego z nas. Kobiety będą mogły poczuć i uświadomić sobie tkwiącą w nich cząstkę energii męskiej a mężczyźni odwrotnie.

Warto to zjawisko wykorzystać do przyjrzenia się i doświadczenia - w przypadku kobiet swojej SILE (energia męska), w przypadku mężczyzn swojej MOCY (energia żeńska). Siła to energia wychodząca na zewnątrz, twórcza; moc kieruje do wnętrza i transformuje. Obie są nam potrzebne i obie w sobie mamy. Tylko czy jesteśmy ich świadomi i korzystamy z nich?

Teraz mamy szansę, aby zacząć:-)

A kiedy mamy w sobie zintegrowane obie te energie to jesteśmy gotowi, aby stworzyć zupełnie nową jakość w związku. Czego sobie i Wam, przy okazji tej pełni, z całego serca życzę :-)