Obserwujemy ostatnimi czasy piękne zjawisko powrotu do korzeni. Z jednej strony świat nadal zachłystuje się przepływem informacji, dzięki któremu mamy dostęp do wiedzy pochodzącej z najdalszych zakątków globu, ale równolegle, jakby dla utrzymania doskonałej równowagi, obserwujemy, jak wiele kultur zaczyna dokopywać się do swojego własnego dziedzictwa. A kiedy szukamy...znajdujemy...:-) Czy wiedzieliście, że Słowianie mieli swoje własne powitanie słońca? No właśnie...a mieli. A czy wiedzieliście, że Słowianki miały wiedzę, w jaki sposób zachować zdrowie i witalność na każdym etapie kobiecego życia? I, że ta wiedza, przekazywana z pokolenia na pokolenie, przetrwała do dzisiejszego dnia? Ja nie wiedziałam. W szkole nauczona byłam, że wszystko zaczęło się od 966 roku, bo Chrzest, bo Mieszko I...i nigdy nie zastanawiałam się co było wcześniej...gdzie był ten prawdziwy początek...jak daleko sięgają nasze korzenie i co z tego wynika. A wynika niezwykle wiele...pomyślcie przez chwilę, ...
Komentarze
Prześlij komentarz