Ponieważ wciąż jest to najczęściej zadawane pytanie, więc dzisiaj robię w telegraficznym skrócie pewnego rodzaju "powtórkę z rozrywki" :-) 1. Metoda Odpinania jest autorską metodą Małgorzaty Wołukanis (która jest jasnowidzącą, bioenergoterapeutką z Białegostoku) i opiera się na jej ponad 18-letnich doświadczeniach w pracy z ludźmi. 2. Podczas sesji Metodą Odpinania pracujemy nad zapisanymi w podświadomości skupiskami emocji, które przejęliśmy po naszych przodkach. Więcej na ten temat TUTAJ 3. Metoda Odpinania nie ma nic wspólnego z hipnozą; cały czas jesteś świadomy tego co się właśnie w Tobie i dookoła Ciebie dzieje. 4. Podczas sesji Metodą Odpinania pracujesz nad swoim własnym systemem energetycznym i łączysz się wyłącznie ze swoją własną energią. Wszystko dzieje się w takim stopniu, na jaki sobie sam pozwolisz, na jaki jesteś w danym momencie gotowy. Więcej na ten temat TUTAJ i TUTAJ 5. Podczas sesji Metodą Odpinania uczysz się, w jaki sposób pomagać sobie na co...
Kochani, ponieważ wielu z Was było już na warsztatach u Małgosi i poznało mechanizm działania, ale wciąż ma wątpliwości czy robi dobrze? czy zapamiętał odpowiednie słowa? albo co i kiedy należy powiedzieć? Albo generalnie czuje się jeszcze zagubiony - spokojnie każdy z nas przechodził przez ten etap :-) Mam dla Was propozycję nie do odrzucenia ;-) Napiszcie lub zadzwońcie do mnie, zbierzemy grupę, ustalimy termin i jeszcze raz krok po kroku pokażę Wam "z czym to się je" ;-) Nie zajmie Wam to wiele czasu ponieważ na spotkaniu przypomnimy sobie technikę bez zagłębiania się w teorię i co najważniejsze nie uszczupli mocno zawartości Waszych portfeli ponieważ będzie kosztowało symboliczne 50zł (coby na wynajem sali starczyło :-) ) Jedynym warunkiem jest wcześniejsze uczestniczenie w warsztatach Małgosi lub w prowadzonych przeze mnie sesjach (chodzi o to abyście już znali teorię bo bez tego ani rusz) :-) To co? Do zobaczenia?
Obserwujemy ostatnimi czasy piękne zjawisko powrotu do korzeni. Z jednej strony świat nadal zachłystuje się przepływem informacji, dzięki któremu mamy dostęp do wiedzy pochodzącej z najdalszych zakątków globu, ale równolegle, jakby dla utrzymania doskonałej równowagi, obserwujemy, jak wiele kultur zaczyna dokopywać się do swojego własnego dziedzictwa. A kiedy szukamy...znajdujemy...:-) Czy wiedzieliście, że Słowianie mieli swoje własne powitanie słońca? No właśnie...a mieli. A czy wiedzieliście, że Słowianki miały wiedzę, w jaki sposób zachować zdrowie i witalność na każdym etapie kobiecego życia? I, że ta wiedza, przekazywana z pokolenia na pokolenie, przetrwała do dzisiejszego dnia? Ja nie wiedziałam. W szkole nauczona byłam, że wszystko zaczęło się od 966 roku, bo Chrzest, bo Mieszko I...i nigdy nie zastanawiałam się co było wcześniej...gdzie był ten prawdziwy początek...jak daleko sięgają nasze korzenie i co z tego wynika. A wynika niezwykle wiele...pomyślcie przez chwilę, ...
Komentarze
Prześlij komentarz